Werner Herzog
Synu, synu, cóżeś ty uczynił?

Cały film jest jak pejzaże, w których się rozgrywa. Niepokojący i pociągający jednocześnie. To Kalifornia, która mocno kojarzy się z „Mullholland Drive” - trochę nierzeczywista, tyle fascynująca, co odpychająca.

Po porośniętym kaktusami ogródku obmierźle różowego domu przechadzają się tej samej barwy flamingi. Czuć małomieszczaństwo i pretensjonalność. Jednak cały ten kicz ma w sobie coś budzącego trwogę. W tej dziwacznej przestrzeni opowiadana jest historia Brada McCulluma (sugestywnie „odklejony” Michael Shannon), który doznawszy Boskiego objawienia podczas podróży po Peru, wciela w życie Orestesowski mit, mordując własną matkę (jedna z ulubionych aktorek Lyncha, komiksowo demoniczna Grace Zabirskie). Brad przechodzi swoistą metamorfozę, w efekcie której każe nazywać się Faroukiem i oddaje się poszukiwaniom Boga. Odnajduje go dosyć szybko. W kuchni. W pudełku owsianki. Dużo tu takich absurdów, sytuacji mrocznych i zabawnych jednocześnie. Wszystko to mocno pachnie Lynchem, od przestrzeni i krajobrazów począwszy, poprzez całe spektrum dziwacznych sytuacji (farma strusi, karzeł w lesie, czy scena z galaretką ), na typowym dla tego reżysera doborze aktorów skończywszy.

Herzog tkwi w szczegółach i we wszechobecnym szaleństwie. Obłęd sączy się powoli. Stopniowo zatacza coraz szersze kręgi, równolegle z kolejnymi retrospekcjami odkrywającymi motywy postępowania Brada. Te zaś są zagmatwane niczym umysł szaleńca a może raczej - wybrańca, namaszczonego boską łaską, proroka . Trudno odróżnić jednego od drugiego. Tempo i rytm filmu, długie statyczne kadry i elektryzujące dźwięki rozdzierającego fado Chaveli Vargas są perfekcyjną ilustracją wędrówki po zawiłych ostępach niespokojnego umysłu. Powaga i patos zamieniają się w absurdalna drwinę. Surrealne fragmenty przeplatają się z trywialnymi dialogami. Prozaiczne sytuacje i rozmowy, z niewiadomych przyczyn, wchodzą nagle na zupełnie abstrakcyjne tory. To pozwala na oddech i wyjście poza ramy oczywistości, normalności i moralności. Po seansie zostałam z jedną , mało zresztą odkrywczą, refleksją. Rzeczywistość skrzeczy.

średnia ocena:
oceń utwór:
Dodaj artykuł do:
(dodano 15.02.2012 autor: oliwia.misztur)
Dział film
Tagi: herzog, dramat, oniryzm, lynch
KOMENTARZE:
Aby dodać komentarz musisz się zalogować
15.02.2012
42 lat
Wrocław
recenzja opublikowana na filmweb.pl http://www.filmweb.pl/user/triliv/reviews/Ile+Lyncha+jest+w+Herzogu-12415
Logowanie
Po zalogowaniu będziesz mieć możliwośc dodawania swojej twórczości, newsów, recenzji, ogłoszeń, brać udział w konkursach, głosować, zbierać punkty... Zapraszamy!
REKLAMA
UTWORY OSTATNIO DODANE
RECENZJE OSTATNIO DODANE
OGŁOSZENIA OSTATNIO DODANE
REKOMENDOWANE PREMIERY
1
Evanescence
2
Tarja
3
Maisie Peters
4
Blindead23
5
Crown Lands
6
Black Label Society
7
At the Gates
8
Arlo Parks
9
Bryan Ferry
10
Archive
1
Travis Knight
2
Karsten Kiilerich
3
Gang Zhang
4
Ben Gregor
5
Sarah Miro Fischer
6
Rafał Reyman Głombiowski
7
Sang-il Lee
8
Jean-Pierre Dardenne, Luc Dardenne
9
David Merriman, Jim Sheridan
10
Dariusz Walusiak
1
Norbert Bajan
2
Jacek Mikołajczyk
3
Natalia Korczakowska
4
Ewa Platt
5
Krzysztof Pastor
6
Krzysztof Garbaczewski
7
Richard Chappell
8
Paweł Miśkiewicz
9
Alina Moś
10
Ewa Platt
REKLAMA
ZALINKUJ NAS
Wszelkie prawa zastrzeżone ©, irka.com.pl
grafika: irka.com.pl serwis wykonany przez Jassmedia