Na początek – fenomenalna, mocna uwertura, wywołująca skojarzenia z przygotowywaniem się wojsk do walki i tętentem koni. Z bezapelacyjnie rewelacyjnymi chórkami. Zdecydowanie in plus.
Dalej już będzie klimatycznie różnie. Powaga i dystans. Liryzm i humor. Patos i przyziemność. Wszystko to dawkowane w rozmaitych proporcjach, zależnych od momentu opowiadanej historii. Prawdopodobnie można nawet odnieść wrażenie wyjątkowej niespójności (aranżacje, szeroko pojmowany „klimat”) płyty. Zwłaszcza, jeśli nie widziało się widowiska teatralno-muzycznego, z którym powiązany jest krążek – Rock Opery „Krzyżacy”. Ale – warto dodać – brak uczestnictwa we wspomnianym wydarzeniu nie rzutuje aż tak bardzo na percepcję opowiadanej na płycie historii. Ba, nawet świadomość historyczna nie jest tu niezbędna. Kawałki zarejestrowane na płycie bowiem dotyczą spraw na tyle uniwersalnych, że – w mniejszym czy większym stopniu – bliskich każdemu z nas. A sama nazwa zakonu, terminologia związana z wojną, imiona bohaterów czy bezpośrednie nawiązania do konkretnych wydarzeń historycznych – pojawiają się w tekstach (poza paroma wyjątkami, rzecz jasna) naprawdę sporadycznie.
Jaką historię opowiada nam płyta? Banał. Miłosną, oczywiście. W dodatku zdumiewająco współczesną, z trójkątem w tle. On – stereotypowe wyobrażenie twardego, męskiego faceta w skórze i półdługich włosach, o chropowatym głosie, mającym niejako potwierdzić wspomniane cechy charakteru (Maciej Silski – Zbyszko z Bogdańca). One – swoje własne zaprzeczenia. Subtelna, eteryczna, długowłosa blondynka, której (z perspektywy muzycznej) niewątpliwym atutem są wysokie tony (Olga Szomańska – Danuśka, córka Juranda) z jednej strony i ubrana na czarno, epatująca seksualnością brunetka o niższym i w pewnym sensie bardziej wyrazistym głosie (Joanna Dec – Jagienka ze Zgorzelic) – z drugiej. Obie – atrakcyjne i działające na mężczyznę (każda w inny sposób), co bynajmniej nie ułatwia mu wyboru:
„Rycerskim słowem którą z nich się związać mam?
Czy z tą, co swą czaruje pieśnią,
Czy z tą, co wabi mnie cieleśnie?
Rycerskie słowo, słowo, że wciąż nie wiem sam!”
( „Trzeba wybrać”)
Przez chwilę tli się w głowie Zbyszka myśl, że najlepszym z rozwiązań byłoby utrzymanie przy sobie obu kobiet. „Krzyżacy” to jednak nie bajka ani utopia – nie dziwi więc, że zaraz zostaje zastąpiona ona stwierdzeniem, że „są sytuacje, z których nie ma mądrych wyjść”. Nad wyraz to wszystko współczesne i aktualne, trzeba przyznać.
Patos? Tak. Poniekąd usprawiedliwiony – powszechnie wiadomo, że naprawdę trudno go uniknąć przy takiej tematyce. Na szczęście pojawia się głównie w warstwie werbalnej, same aranżacje pozostawiając niemal bez skazy:
„Dopiero miłość tworzy nas i bez niej – jakby nas nie było
Dopiero miłość tworzy nas, sens naszym dniom nadaje miłość”
(„Dopiero miłość”)
Banały? Podobnie. Ku mojej (i zapewne nie tylko mojej) uciesze – w dawce do zniesienia:
„Na miłość czekaj, musi przyjść
Jak słońce musi wzejść o świcie
Za jej wołaniem trzeba iść
Przez całe życie”
(„Miłości szukaj”)
Historia miłosna to główny, ale nie jedyny wątek „przechwycony” z powieści do przedstawienia teatralno-muzycznego, a więc i – z oczywistych względów – pojawiający się na płycie. Pozostałe, pomniejsze, niezamierzenie układają się w wyjątkowo trafną diagnozę współczesnego społeczeństwa. Słyszymy tu chociażby, że:
„Czym jest honor, czym jest honor – nie wiadomo
Wiadomo, czym jest jego brak”
(„Stań i walcz”)
czy:
„Jeśli dręczy cię sumienie
Kupisz u mnie w dobrej cenie
Grzechów swoich odkupienie”
(„Wszystkich świętych szczątki”)
Niestety, płycie można stawiać wiele zarzutów. Przykładem niech będzie niekonsekwencja w stylizacji – z jednej strony mamy tu próby dostosowania słownictwa do „Krzyżackich”, nazwijmy to, realiów – pojawiają się szczątkowe ślady archaizacji – czy to w postaci odpowiedniej leksyki, czy szyku:
„Mój ci jest, nie dam go katu, diabłu nie dam,
Mnie jednej on ci jest zaprzedan, mój ci jest”
(„Mój ci jest”)
Z drugiej jednak – obok tego zdarzają się przykłady użycia wyjątkowo nieadekwatnych nie tylko jak na tamte czasy, ale pozostających z poprzednio wspomnianymi w sprzeczności w ogóle ze względu na reprezentowanie innej warstwy polszczyzny, sformułowań:
„Stań i walcz – i nie ma przebacz
Stań i walcz – tak właśnie trzeba”
(„Stań i walcz”)
Można, rzecz jasna, zasłaniać się stwierdzeniem, że rock opera to mocno uwspółcześniona wersja powieści historycznej, a stylizacja w żadnej mierze nie była zamiarem autorów tekstu czy twórców widowiska. Nie zmieni to jednak faktu, że na płycie pozostaną już literackość i potoczność, współczesność i dawność – jakby „zmiksowane” bez konkretnego zamysłu (w samym współwystępowaniu nie ma niczego złego).
Na domiar złego „Krzyżacy” są dość mało rockowi i zbyt komercyjni (to chyba jednak problem współczesnej muzyki w ogóle) jak na… rock (sic!) operę. Mimo to nie zaszkodzi się – przynajmniej na próbę – osłuchać. Bo przecież… jest liryzm, jest autoironia – jest dobrze!
Utwór | Od |
| 1. Inne historie | gaba |
Utwór | Od |
| 1. W bezkresie niedoli | ladyfree |
| 2. było, jest i będzie | ametka |
| 3. O Tobie | ametka |
| 4. Świat wokół nas | karolp |
| 5. Kolekcjonerka (opko) | will |
| 6. alchemik | adolfszulc |
| 7. taka zmiana | adolfszulc |
| 8. T...r | kid_ |
| 9. przyjemność | izasmolarek |
| 10. impresja | izasmolarek |
Utwór | Od |
| 1. Sprzymierzeniec | blackrose |
| 2. Podaruję Ci | litwin |
| 3. test gif | amigo |
| 4. Primavera_AW | annapolis |
| 5. Melancholia_AW | annapolis |
| 6. +++ | soida |
| 7. *** | soida |
| 8. Góry | amigo |
| 9. Guitar | amigo |
| 10. ocean | amigo |
Recenzja | Od |
| 1. Zielona granica | irka |
| 2. Tajemnice Joan | wanilia |
| 3. Twój Vincent | redakcja |
| 4. "Syn Królowej Śniegu": Nietzscheańska tragedia w świecie baśni | blackrose |
| 5. Miasto 44 | annatus |
| 6. "Żywioł. Deepwater Horizon" | annatus |
| 7. O matko! Umrę... | lu |
| 8. Subtelność | lu |
| 9. Mustang | lu |
| 10. Pokój | martaoniszk |