Recenzja książki "Sekret ze Starego Zdroju" Natalii Gawron

Nadchodzi czas zadumy, refleksji i tęsknoty. Dni, które nadchodzą - przełom października i listopada to także moment, kiedy spotykamy się w gronie rodziny i najbliższych. Na kilka dni przed Wszystkimi Świętymi miałam przyjemność zanurzyć się w pełną ciepła historię "Sekret ze Starego Zdroju" Natalii Gawron. Opowieść o zimie w Wałbrzychu, o tęsknocie, o miłości, o wyjątkowej recepturze ciastek - teraz szczególnie wyraźnie wybrzmiewa. To uniwersalna i poruszająca zimowa opowiastka, podkreślająca emocjonalny ton pamięci. Pamięć - w tej perspektywie trwa w domowych zapachach, powtarzanych gestach, słowach i bliskości, którą pielęgnujemy, powtarzając rytuały, odtwarzając smaki i przekazując kolejnym latoroślom rodzinne opowieści.

Nie odbierając esencji magii i prawie cielesnego wrażenia uczestnictwa w tajemnicach z przeszłości, ukrytych w przedwojennej cukierni, w historycznej miejscowości Altwasser, jak też w surowych murach współczesnego Wałbrzycha... zdradzę jedynie, że precyzja poetyckiego rzemiosła wydobywa najsmaczniejsze składniki. Wrócę raz jeszcze, to pewne. Pokochałam nie tylko za klimat, aromat kojarzący się z bezpieczeństwem, bliskością i świątecznym cukiernictwem. Pytanie: jak przekazać życie temu, co otrzymaliśmy od bliskich? - nabiera trwałego kształtu. Autorka stworzyła metaforę pamięci, obok której naprawdę trudno przejść obojętnie. Pociąga piórem po strunach wrażliwości, zostawiając myśl jak pieczęć czasu, by zrobić miejsce na nowe wzruszenie i czułe objęcie."Sekret ze Starego Zdroju" skrywa w sobie piękną paralelę, akcentującą siłę wspomnień i miłości. Ta historia osiadała we mnie warstwami i dotarła do samego serca.

Powiadają ludzie, że zapach nie pyta o pozwolenie i też właściwą jego naturą jest - nieść ze sobą pewnego rodzaju obrazowość, przejrzystość oraz informacje z przeszłości i teraźniejszości. Zapach anyżu, palonego miodu i dzikiej róży ze zboczy Wzgórza Gedymina wyłaniały się z kart powieści tak namacalnie, że byłam w stanie uchwycić je zmysłem węchu. Krótka, prosta, a tak mocno kreśląca rdzeń wartości, o których warto pamiętać nie tylko w okresie świątecznym. Powieść gorąco i szczerze polecam, bo to jedna z tych opowieści, które pozostawiają po sobie ślad. Są historie, które pozostają w człowieku, rozwijają kłębek  sentymentalności. To też emocjonalny sposób powracania do doświadczeń, które stały się nam bliskie.

Autorka recenzji: Monika Wojda

Dodaj artykuł do:
(dodano 25.10.2026, autor: blackrose)
Dział literatura
Tagi: Sekret ze Starego Zdroju, recenzja, Natalia Gawron
KOMENTARZE:
Aby dodać komentarz musisz się zalogować
Logowanie
Po zalogowaniu będziesz mieć możliwośc dodawania swojej twórczości, newsów, recenzji, ogłoszeń, brać udział w konkursach, głosować, zbierać punkty... Zapraszamy!
REKLAMA
UTWORY OSTATNIO DODANE
RECENZJE OSTATNIO DODANE
OGŁOSZENIA OSTATNIO DODANE
REKOMENDOWANE PREMIERY
1
Beth de Araújo
2
Julia Rogowska
3
Michael Showalter
4
Robert Pattinson, Lance Oppenheim
5
Markus Schleinzer
6
Chie Hayakawa
7
Jeremy Garelick
8
David Ayer
9
Maciej Kawalski
10
Anthony Maras
1
Konrad Imiela
2
Robert Traczyk
3
Norbert Bajan
4
Jacek Mikołajczyk
5
Natalia Korczakowska
6
Ewa Platt
7
Krzysztof Garbaczewski
8
Krzysztof Pastor
9
Richard Chappell
10
Paweł Miśkiewicz
REKLAMA
ZALINKUJ NAS
Wszelkie prawa zastrzeżone ©, irka.com.pl
grafika: irka.com.pl serwis wykonany przez Jassmedia