"Jesienną (nie) bajkę" pachnącą jabłkami z sadu, szarlotką, garścią orzechów, ostatnimi promieniami słońca, wanilią, cynamonem i herbatą, przygotowaną przez najbliższą osobę, smakowałam powoli. Delektowałam się każdym gestem, słowem, chwilą ciszy, wdzięcznym droczeniem zakochanych. Wgryzałam się ostrożnie w apetyczną konsystencję, która najpierw cierpko, potem słodko z przełamaniem kwaskowości nabierała charakteru. Trzeba dać czas wyrastaniu opowiadania, jak ciastu i uczuciom, które nabierają odwagi. I właśnie wtedy, ciepło wypieku dociera aż do samego serca. I każdy kawałek pachnie tym, co dla nas najcenniejsze: domem, miastem, wsią, jesienią i miłością, której nie sposób odmierzyć łyżką.
To rozczulająco piękna metafora relacji, której rozwój bacznie ogląda sama natura. Ona jeszcze nie jest pewna, co do swojej przyszłości. Miasto przyciąga ją jak magnes, oferując hipnotyzujące neony. Imprezy, koleżanki i wolność - atrakcyjna perspektywa, gdyż inne życie jest jej obce. On nie potrzebuje wielkich słów. Wiedzie proste życie rolnika, który ceni ciepło domu po powrocie z gospodarstwa. Tu zapuścił korzenie w codzienności, wypełnionej odgłosami wiejskiego życia. Nana i Miłosz - czy ten miłosny wypiek będzie udany?Gęś swatka odegra tu ważną rolę. Naprawdę warto uważać na gęsi i doceniać ich elokwencję. To właśnie one uratowały Rzym przed przebiegłym atakiem Galów w 390 r p.ne. "Jesienna (nie) bajka" oczaruje, jeśli szukasz niespiesznej, krótkiej, nastrojowej historii, która rozweseli, rozczuli i otuli niczym wełniany koc w chłodny wieczór. Przypomina delikatną w brzmieniu muzyczną rapsodię - pełną emocji, rozwijającą się leniwie. Jeśli jednak szukasz gęstej, dusznej i pełnej zadumy historii ze znamionami filozoficznymi - to radzę szybko uciekać przed opowiadaniem, jak Nana przed gęsią. Takie historie zwiewne jak wirujący na wietrze jesienny liść są nam potrzebne. Niosą uniwersalną prawdę, jak chociażby tą zawartą w "Jesiennej (nie) bajce" - niekiedy miłość przychodzi jak zwykły zapach dymu z wiejskiego paleniska, nim się obejrzymy ognisko daje nam ciepło i schronienie. I pojawia się myśl, że tak właściwie pachnie coś, do czego chcemy wracać. Może właśnie prowadzeni zapachem metaforycznego dymu z paleniska.
Autorka recenzji: Monika Wojda
Utwór | Od |
| 1. Inne historie | gaba |
Utwór | Od |
| 1. W bezkresie niedoli | ladyfree |
| 2. było, jest i będzie | ametka |
| 3. O Tobie | ametka |
| 4. Świat wokół nas | karolp |
| 5. Kolekcjonerka (opko) | will |
| 6. alchemik | adolfszulc |
| 7. taka zmiana | adolfszulc |
| 8. T...r | kid_ |
| 9. przyjemność | izasmolarek |
| 10. impresja | izasmolarek |
Utwór | Od |
| 1. Sprzymierzeniec | blackrose |
| 2. Podaruję Ci | litwin |
| 3. test gif | amigo |
| 4. Primavera_AW | annapolis |
| 5. Melancholia_AW | annapolis |
| 6. +++ | soida |
| 7. *** | soida |
| 8. Góry | amigo |
| 9. Guitar | amigo |
| 10. ocean | amigo |
Recenzja | Od |
| 1. Zielona granica | irka |
| 2. Tajemnice Joan | wanilia |
| 3. Twój Vincent | redakcja |
| 4. "Syn Królowej Śniegu": Nietzscheańska tragedia w świecie baśni | blackrose |
| 5. Miasto 44 | annatus |
| 6. "Żywioł. Deepwater Horizon" | annatus |
| 7. O matko! Umrę... | lu |
| 8. Subtelność | lu |
| 9. Mustang | lu |
| 10. Pokój | martaoniszk |