Wczesnośredniowieczna Europa to moim zdaniem jeden z najbardziej intrygujących okresów w dziejach, którego barwna mozaika kultur, języków i obyczajów stanowi ewenement nie mogący się równać z niczym innym. To fascynująca epoka ścierania się wpływów rosnącego w siłę chrześcijaństwa z ustępującym powoli pogaństwem, czego efektem jest nadzwyczajny melanż nowej religii z pogańskimi czarami i obrzędami tworzący niepowtarzalne i malownicze tło dla kształtowania się granic państw powstałych na gruzach dawnego Imperium Romanum oraz krzyżowania się interesów i wpływów politycznych całego ówczesnego świata na ogromną skalę.
W takich to realiach Piotr Owcarz umieścił akcję swojej powieści "Wichman. Krucjata", co już na wstępie - zważywszy na moje zainteresowania - policzyłam na plus. Trzeba przyznać, że zgrabnie i efektownie łączy ona fakty historyczne z oryginalną wizją autora, które uzupełniają się tak ściśle, że nieraz zacierają się granice między nimi - jednak tylko i wyłącznie z korzyścią dla fabuły.
Niewątpliwym i niezwykle atrakcyjnym atutem książki jest to, że stanowi ona udaną i intrygującą wariację na temat losów Wichmana Billunga, saskiego grafa, który zyskał sobie ponurą sławę niezbyt chwalebnymi czynami, a kres jego awanturniczego i banickiego żywota położyła śmierć w bitwie z wojskami Mieszka I.
Autor z wielkim rozmachem i polotem snuje opowieść o życiu tego barwnego i dwuznacznego bohatera, którego czyny - jakkolwiek szokujące dla czytelnika - zdają się doskonale wpisywać w ówczesne realia i nie wyróżniają się zbytnio na tle poczynań niektórych wielmożów. Postać Wichmana i czasy, w których żył to bardzo wdzięczny i oferujący wiele możliwości materiał, który autor doskonale wykorzystał.
Wichman i Ekbert, bracia pochodzący z możnego rogu Billungów wracają z Akwizgranu do rodzinnej Saksonii na zrękowiny siostry. Zasadzka, z której cudem uchodzą, uświadamia im, że na ich życie czyha stryj Herman, który po śmierci brata złamał dane mu słowo i odebrał jego synom ojcowiznę. Młodzi grafowie pragną upomnieć się o swoje dziedzictwo, lecz zdeterminowany stryj robi wszystko, by pozbyć się kłopotliwych bratanków.
Wkrótce okazuje się, że ukochana, a zarazem przyrodnia siostra Wichmana, Adelajda, została przez stryja umieszczona w ratyzbońskim klasztorze, zaś jego intrygi i oskarżenia zmuszają Billungów do ucieczki w obawie przed śmiertelnym niebezpieczeństwem.
Wplątuję się w konflikt między królem Ottonem a jego synem, podejmują nieudaną próbę uwolnienia Adelajdy, którą mściwy stryj wywozi do Arkony, gdzie ma być złożona w ofierze Światowidowi.
Wichman i Ekbert, wyjęci spod prawa, obłożeni anatemą, pozbawieni tytułów, majątku i ziemi, przyłączają się do powstania plemion połabskich, by walczyć ze wspólnym wrogiem.
Czy spełnią się słowa przepowiedni pewnej czarownicy, która upatruje w Wichmanie "syna szatana z rodu Sasów"? Jak potoczą się jego dalsze losy?
Zakończenie powieści, niejednoznaczne i zbyt nagłe, pozwala domyślać się kontynuacji w następnym tomie, na co skrycie liczę.
"Wichman. Krucjata" to niezwykła powieść, która sugestywnością narracji i realizmem fabuły przeniesie Was w wykreowaną przez autora rzeczywistość rodem z X wieku. Jest to wizja świata, którego próżno szukać w "Starej baśni" Kraszewskiego, a który swoją bezwzględnością i okrucieństwem przypomina raczej klimat "Dagome iudex" Nienackiego lub cyklu inkwizytorskiego Piekary. Muszę przyznać, że nieco raziło mnie epatowanie przejawami bezlitosnego i beznamiętnego bestialstwa, jakiego dopuszczali się bohaterowie oraz wybitny naturalizm scen batalistycznych czy tzw. "momentów". I nie chodzi tu o moją wrażliwość, lecz o kwestię zasadności, nasilenia i skali tego typu zabiegów.
Na plus trzeba autorowi policzyć nie tylko doskonałą i dogłębną znajomość realiów historycznych, ale również mistrzowski sposób, w jaki zaprezentował je czytelnikowi. I czy dotyczą one charakteru średniowiecznego miasta, puszczańskiej osady kmieci, arkońskiej świątyni czy konfliktów społecznych, narodowościowych lub politycznych, za każdym razem zachwycają one realizmem i prawdopodobieństwem, które świadczą o wszechstronnej znajomości i niezwykłym rozeznaniu w tak skomplikowanej tematyce, a jednocześnie nadzwyczajnej umiejętności ukazania jej w tak przystępny i intrygujący sposób.
Zadziwiająca wielowątkowość i wielowymiarowość fabuły zasadza się również na doskonale i z wyczuciem uchwyconej specyfice charakteryzującej przenikające się wpływy chrześcijańskie i pogańskie. Wszechobecna atmosfera pogańskiej magii oraz elementy nadprzyrodzone przewijające się w powieści dodają jej smaczku i charakteru nie zaburzając jej rytmu i wymowy. Wprowadzenie pierwiastka nadnaturalnego doskonale oddaje ducha dawnych wierzeń i mentalności wczesnośredniowiecznego społeczeństwa i idealnie komponuje się z charakterem i stylem powieści.
Oryginalna i skomplikowana fabuła prowadząca czytelnika przez istny labirynt zdarzeń, których różnorodność i natężenie mogłaby przyprawić o ból głowy, gdyby nie wyjątkowo płynna, spójna i sprawna narracja powoduje, że przedzieranie się przez jej zawiłości to prawdziwa przyjemność. Wrażenie to potęgują żywe, dynamiczne dialogi, trzymająca w napięciu, pełna nieoczekiwanych zwrotów akcja, wyraziste, soczyste postaci oraz wyjątkowo bogate słownictwo, w którym nie brak archaizmów czy też słów stylizowanych na takie, co jednak nie przeszkadza w odbiorze powieści - wręcz przeciwnie.
Chociaż muszę przyznać, że w wypowiedziach bohaterów trafiały się słowa dobrane niezbyt szczęśliwie i trafnie zważywszy na epokę, w której toczy się akcja, np. "czekolada", "zabieg medyczny", "seryjny morderca" czy "bakcyl", które irytowały mnie i wybijały z rytmu. Na szczęście były na tyle nieliczne, że nie zepsuły ogólnego, bardzo pozytywnego wrażenia po lekturze.
Generalnie: jeśli macie ochotę na powieść osadzoną głęboko i pewnie w średniowiecznych realiach, o niebanalnej fabule, błyskotliwej i żywej narracji, z wyrazistymi, niejednoznacznymi bohaterami, z którymi co prawda trudno się identyfikować, ale którzy zapewniają niezapomnianą i pełną wrażeń podróż w przeszłość - sięgnijcie po książkę "Wichman. Krucjata".
Wiedzie ona czytelnika krętymi ścieżkami ludzkich instynktów, uczuć, pragnień i motywacji, oszałamia bogactwem i nieprzewidywalnością zdarzeń będących wynikiem splatających się ze sobą faktów historycznych, fragmentów legend oraz nieokiełznanej wyobraźni autora wywołując istną feerię wrażeń i emocji.
Gorąco polecam!
Wichman. Krucjata, Piotr Owcarz
Wydawnictwo Replika, Maj 2011
ISBN: 978-83-7674-120-8
Liczba stron: 504
Utwór | Od |
| 1. Inne historie | gaba |
Utwór | Od |
| 1. W bezkresie niedoli | ladyfree |
| 2. było, jest i będzie | ametka |
| 3. O Tobie | ametka |
| 4. Świat wokół nas | karolp |
| 5. Kolekcjonerka (opko) | will |
| 6. alchemik | adolfszulc |
| 7. taka zmiana | adolfszulc |
| 8. T...r | kid_ |
| 9. przyjemność | izasmolarek |
| 10. impresja | izasmolarek |
Utwór | Od |
| 1. Sprzymierzeniec | blackrose |
| 2. Podaruję Ci | litwin |
| 3. test gif | amigo |
| 4. Primavera_AW | annapolis |
| 5. Melancholia_AW | annapolis |
| 6. +++ | soida |
| 7. *** | soida |
| 8. Góry | amigo |
| 9. Guitar | amigo |
| 10. ocean | amigo |
Recenzja | Od |
| 1. Zielona granica | irka |
| 2. Tajemnice Joan | wanilia |
| 3. Twój Vincent | redakcja |
| 4. "Syn Królowej Śniegu": Nietzscheańska tragedia w świecie baśni | blackrose |
| 5. Miasto 44 | annatus |
| 6. "Żywioł. Deepwater Horizon" | annatus |
| 7. O matko! Umrę... | lu |
| 8. Subtelność | lu |
| 9. Mustang | lu |
| 10. Pokój | martaoniszk |