Wczoraj w warszawskim Teatrze Collegium Nobilium odbył się koncert Mariusza Lubomskiego*, w którym miałam przyjemność uczestniczyć. Nie szłam bynajmniej na ten koncert poznawczo, gdyż artysta jest mi znany od wielu lat i już byłam na kilku jego koncertach, jednak nie mogłam sobie odmówić przyjemności zobaczenia i usłyszenia go kolejny raz. Lubomski koncertuje ze swoją ostatnią płytą, pt.: AMBIWALENCJA, niemniej jednak podczas koncertu można było usłyszeć wiele piosenek z jego poprzednich płyt (tj. ŚPIEWOMALOWANIE czy LUBOMSKI W TRÓJCE) w zupełnie nowych i ciekawych aranżacjach stworzonych przez muzyków występujący wraz z Lubomskim, a mianowicie Roberta Cichego- gitara, Wojciecha Pulcyna – bas oraz Jana Smoczyńskiego – instrumenty klawiszowe.
„Każdy koncert musi być wyjątkowym spotkaniem z publicznością – uważa Lubomski. – Jeżeli artysta nie jest w stanie tego zaoferować, to powinien zrobić sobie przerwę i poszukać sił oraz natchnienia”. Oczywiście i tym razem Lubomski nie zawiódł i nawet ból gardła, z którym boryka się nie wpłynął na zubożenie jego występu i samą wartość artystyczną koncertu. Lubomski to zwierze sceniczne, które nie tylko dobrze bawi się śpiewając i „tańcząc” (stawiam cudzysłów, gdyż ruch sceniczny, który wykonuje ciężko nazwać tańcem, ale chyba tak ma być odbierany) na scenie, ale łatwo nawiązuje kontakt z publicznością poprzez opowiadane anegdoty, dotyczące śpiewanych utworów i jakoś niechcący jego życia osobistego, co jeszcze bardziej wpływa na realność tego, co tworzy i prezentuje. Jego osobowość sceniczna, wizerunek, poczucie humoru i twórczość są tak rozbrajające i świeże, że każdy koncert to wydarzenie i unikatowy spektakl.
Zaprezentowane piosenki poza świetną aranżacją muzyczną, miały mądre i nietuzinkowe teksty i mogłabym podpisać się pod większością z nich. Sam Lubomski podczas koncertu stwierdził, iż wiele z nich straciło na aktualności jeżeli chodzi o jego życie, ale na tamten czas, gdy powstawały, tak to wyglądało. Może dla samego artysty straciły na aktualności, ale dla wielu słuchających wciąż są aktualne i każdy może poczuć się ze sobą dobrze żyjąc „w przeciągu” czy czując się „niedorozwiniętym”.
Magia sceny teatru, magia Mariusza Lubomskiego - charyzmatycznego artysty, który potrafi lirycznie śpiewać o nie tylko o sprawach pięknych, ale i trudnych sprawia, że mając największego doła można uśmiechnąć się do świata i nabrać dystansu do wszystkiego, bo jak widać wiele rzeczy, spraw, postaw traci na aktualności i zależy od etapu i punktu życia w jakim jesteśmy właśnie.
Dla takich koncertów warto żyć i takich artystów warto promować i wspierać, bo są wartością samą w sobie. Gorąco polecam tym, którzy nie znają twórczości Mariusza Lubomskiego o zapoznanie się z nią koniecznie a jeśli ktoś zdąży to jeszcze dziś ma możliwość zobaczenia Mariusza Lubomskiego w Warszawie.
* Zadebiutował na Giełdzie Piosenki Studenckiej w Szklarskiej Porębie razem z zespołem "I z Poznania i z Torunia" w roku 1982. Porwali publiczność piosenką "Impreza w klubie harcerza". Od tej pory występował w wielu klubach studenckich w całej Polsce. W 1985 wygrali pierwszą PaKĘ w Krakowie piosenką Rafała Bryndala "Indianie i kowboje". Początkowe fascynacje Mariusza Lubomskiego to twórczość Toma Waitsa. W roku 1987 zaistniał solo i zdobył pierwszą nagrodę na Festiwalu Piosenki Studenckiej w Krakowie. Później zaśpiewał w opolskim Kabaretonie własna wersję "Undergroundu" (ze słowami Sławomira Wolskiego). Prochowiec i przykrótkie spodnie stały się swoistym stylem, do dzisiaj nieobcym ówczesnemu laureatowi Nagrody Operatorów dla Indywidualności Opolskiego Koncertu. W 1988 Lubomski miał swój recital na PPA. Od tamtego czasu nagrał kilka bardzo interesujących płyt i programów telewizyjnych. Zaprezentowany na XVIII Przeglądzie recital "Lubomski - Conte'm" bardzo się podobał publiczności, a dla wielu osób był odkryciem tego znakomitego włoskiego autora, kompozytora i piosenek.
Dyskografia:
Śpiewomalowanie (1994)
Lubomski Conte'm (1997)
Lubomski w Trójce (1999)
Konieczność miłości (2006)
Ambiwalencja (2008)
Utwór | Od |
| 1. Inne historie | gaba |
Utwór | Od |
| 1. W bezkresie niedoli | ladyfree |
| 2. było, jest i będzie | ametka |
| 3. O Tobie | ametka |
| 4. Świat wokół nas | karolp |
| 5. Kolekcjonerka (opko) | will |
| 6. alchemik | adolfszulc |
| 7. taka zmiana | adolfszulc |
| 8. T...r | kid_ |
| 9. przyjemność | izasmolarek |
| 10. impresja | izasmolarek |
Utwór | Od |
| 1. Sprzymierzeniec | blackrose |
| 2. Podaruję Ci | litwin |
| 3. test gif | amigo |
| 4. Primavera_AW | annapolis |
| 5. Melancholia_AW | annapolis |
| 6. +++ | soida |
| 7. *** | soida |
| 8. Góry | amigo |
| 9. Guitar | amigo |
| 10. ocean | amigo |
Recenzja | Od |
| 1. Zielona granica | irka |
| 2. Tajemnice Joan | wanilia |
| 3. Twój Vincent | redakcja |
| 4. "Syn Królowej Śniegu": Nietzscheańska tragedia w świecie baśni | blackrose |
| 5. Miasto 44 | annatus |
| 6. "Żywioł. Deepwater Horizon" | annatus |
| 7. O matko! Umrę... | lu |
| 8. Subtelność | lu |
| 9. Mustang | lu |
| 10. Pokój | martaoniszk |